Menu Content/Inhalt
Misja projektu arrow Odpowiedzi kandydatów

Ankieta

Czy materiał na tej witrynie będzie miał wpływ na Twój głos w wyborach?
 
Leszek Wroński Drukuj Email
Kandydat na prezydenta miasta Krakowa
Imię i nazwisko kandydata: Leszek Wroński
Komitet wyborczy:
Partia polityczna:
WWW: www.leszekwronski.pl
Odpowiedzi zostały dostarczone w czasie gdy na stronie znajdowały się już odpowiedzi innych kandydatów.

Kandydat odpowiadał na pytania, z którymi można w całości zapoznać się na stronie Lista pytań. Poprzez kliknięcie linku przy nagłówku pytania (Pokaż treść pytania) podglądnąć treść danego pytania. Możesz również wyświetlić wszystkie pytania klikając tu: Pokaż wszystkie lub wszystkie schować klikając tu: Ukryj wszystkie. Zapraszamy do zapoznania się z odpowiedziami:



1. Pytania wprowadzające
(Pokaż/Ukryj treść pytań)
a) Na pierwszym miejscu stawiam turystykę, na drugim - IT. Później zaś tradycyjny przemysł wytwórczy i na końcu handel. Czemu IT na drugim? No cóż, mimo że Kraków kojarzy się z Comarchem, to brak nam wystarczająco dużo silnych firm i central, stanowiących o pozycji naszego miasta. Mam nadzieję, że ulegnie to zmianie gdy pojawią się u nas firmy indyjskie.

b) Bardzo trudno jest to oszacować, ale spróbuję. Część firm, będących np. spółkami giełdowymi zobowiązana jest do publikowania swoich wyników. Część wyników znaleźć można również w specjalistycznych serwisach, czy też wydawnictwach. Największe firmy krakowskie (Comarch, Solidex, Veracomp, DRQ, SKK i kilka innych) zarobiły w ubiegłym roku 1 265 miliona złotych. Myślę, że można kwotę zwiększyć o połowę, doliczając wszystkie małe i średnie przedsiębiorstwa, czyli kwota może wynieść ponad 1, 8 miliarda PLN. Natomiast co do liczby zatrudnionych, doliczając do wcześniej wymienionych wszystkie firmy mające oddziały w Krakowie (takie jak np. Ericpol, Motorola czy IBM), myślę, że ilość zatrudnionych będzie w okolicach 8 - 10 tysięcy.

c) Korzystam z portalu www.netvibes.com. Dzięki technologii RSS, i odpowiednim spersonalizowaniu portalu mogę w przeciągu kilku chwil przeczytać najważniejsze wiadomości z najważniejszych krajowych portali (Onet, Interia, WP), gazet (Gazeta Wyborcza, Rzeczpospolita), portali biznesowych (www.wnp.pl), czy technologicznych (Telepolis, Chip, DI). Co do samego Krakowa- portal „Magiczny Kraków” od czasu „zdetronizowania” jego twórcy - Pawła Mazura ma mało wspólnego z magicznością, i zniechęca do odwiedzin. Muszę jednak pochwalić takie strony jak www.krakowskieinwestycje.pl (pozdrawiam Szkieletora!), czy http://www.komunikacja.krakow.pl/ (pozdrawiam Irka Hyrę!). Regularnie przeglądam też grupę dyskusyjną pl.regionalne.krakow. No i oczywiście www.it.wkrakowie.org :-)

d) Po pierwsze - komputer przestanie być blaszaną skrzynką upchaną pod biurkiem. Stanie się multimedialnym centrum rozrywki z jednej strony, z drugiej- dzięki nasyceniu komputerami pozostałych sprzętów AGD, będzie mógł zarządzać np. naszą spiżarnią, czy sterowaniem ogrzewaniem. Media wtopią się w internet, i zaniknie obecna forma statycznego przekazu. Jednocześnie znacznie zwiększy się mobilność wszelkich rozwiązań, takich jak np. telewizja w komórce. Sam najbardziej liczę na pozbycie się klawiatury, i sterowanie komputerów za pomocą głosu. Kusząca perspektywa- wracam do domu, i mówię „HAL- dziś oglądam „Gwiezdne Wojny”. Jeśli będzie dzwonił ktoś z firmy, powiedz że odpoczywam”.

e) Jestem zdecydowanie przeciwny. Patenty służą głównie utrzymaniu dominacji potężnych koncernów. Koncerny usiłują patentować nawet najbardziej prozaiczne rozwiązania. Jako zwolennik ruchu wolnego oprogramowania uważam, że takie działanie jest niepożądane dla rynku IT.

2. Dlaczego Kraków?
(Pokaż/Ukryj treść pytania)
Mogę posłużyć się tu przykładem Wrocławia. Wrocław zdobył szlify starając się o wystawę EXPO. Od strony handlowej była to klęska, ale organizacyjnie - zdobyte wówczas doświadczenie pozwoliło na uzyskanie odpowiedniej kadry i metodyki działania. W chwili obecnej dział pracujący na rzecz inwestorów zajmuje się dosłownie wszystkimi sprawami organizacyjnymi- zdobywaniem zaświadczeń, pozwoleń, negocjacjami umów itp. W rezultacie Wrocław ściągnął niewyobrażalną wręcz ilość inwestorów, że wymienię tylko LG, Volvo, Siemensa czy HP. Jako że znam działanie urzędników w naszym mieście wiem, z jakimi problemami borykają się inwestorzy- i chciałbym to jak najszybciej zmienić.

3. Wsparcie dla lokalnych firm. (Pokaż/Ukryj treść pytania)
Małe firmy oczekują, aby im nie przeszkadzać- ale raczej to zależy od Rządu RP i parlamentu. Małe firmy radzą sobie całkiem nieźle. Ja wciąż czekam na to, aby w Krakowie w jakimś garażu powstał produkt na miarę Google, czy Skype. Co możemy zrobić na szczeblu lokalnym? Po pierwsze – urzędy - nieprzyjazne, nieżyczliwe, z pogardą traktujące petentów. Po drugie - inkubator przedsiębiorczości z prawdziwego zdarzenia. Co przez to rozumiem? Miejsce, do którego będą doprowadzone dobre łącza, gdzie na miejscu będzie można otrzymać poradę księgową albo zgoła powierzyć komuś prowadzenie księgowości firmy. Miejsce do którego nie będzie wstyd przyprowadzić potencjalnego inwestora. Oraz gdzie na miejscu będzie można zasięgnąć informacji np. na temat finansowania projektu, znalezienia sponsora itp. Stworzenia miejsca oczekującego na ludzi z pomysłami, i umożliwić im realizację tych pomysłów.

4. Brak kadry. (Pokaż/Ukryj treść pytania)
Firmy działające w Krakowie z reguły nie rozpieszczają swoich pracowników. Najczęściej kariera wygląda w sposób następujący: ktoś podczas studiów zacznie pracę, początkowo jest prostym koderem, później awansuje na kierownika projektu, może zostać szefem działu i.... nagle okazuje się, że dotyka do „szklanego sufitu”. „Konfitury” w branży ukryte są bowiem w Warszawie. Tam są stanowiska, tam są pensje, tam są samochody. W Krakowie niestety wciąż uważa się, że każdego może zastąpić nieograniczona liczba studentów. Stąd też frustracja, i opuszczanie naszego miasta. Do rzadkości należą takie zachowania jak np. oferowanie zwycięzcom konkursów informatycznych atrakcyjnych pensji. Może się to zmienić wtedy, gdy w Krakowie więcej firm będzie miało swoje centrale (a nie tylko oddziały zajmujące się wdrożeniami). Wówczas możemy liczyć, że więcej pracowników wiązałoby swoją przyszłość z Krakowem.

5. Związanie przemysłu IT z miastem. (Pokaż/Ukryj treść pytania)
W czasach globalizacji kapitał przemieszcza się bardzo szybko. Zwłaszcza kapitał w branży IT. Dziś centrum produkcji może istnieć w Irlandii, jutro w Polsce, a pojutrze w Kijowie. Taka jest tendencja i nie ma co z nią walczyć. Natomiast kluczem do sukcesu nie są tylko zastępy źle opłacanych informatyków, ale działy R&D. Tu widzę naszą szansę. Budowa czy też zakup nie jest problemem - można to zrobić stosunkowo szybko, można to wynająć, można też szybko sprzedać. Natomiast na zbudowanie dobrego zespołu, z solidnym zapleczem trzeba lat. I działu takiego nie można szybko zlikwidować ani przenieść do Indii. Dlatego też należy ściślej współpracować z krakowskim uczelniami aby dzięki ich wsparciu budować właśnie takie działy, abyśmy mogli powiedzieć że jesteśmy już „szczebel wyżej w drabinie rozwoju IT”.

6. Promocja. (Pokaż/Ukryj treść pytania)
Wbrew pozorom, firmy radzą sobie całkiem nieźle bez pomocy z zewnątrz. Wiele tu zależy od nich samych. Najważniejszą sprawą jest produkt, który można oferować globalnie - co udaje się doskonale np. prof. Filipiakowi. Uważam, że znacznie ważniejsze dla promocji jest powstanie profesjonalnego Centrum Kongresowego, z którym nie może sobie poradzić kolejny prezydent. Wówczas krakowskie firmy będą mogły organizować prezentacje na znacznie wyższym poziomie niż teraz.

7. Darmowy internet WiFi. (Pokaż/Ukryj treść pytania)
No cóż, jako użytkownikowi takich rozwiązań pozostaje mi tylko przyklasnąć tej inicjatywie. Natomiast należy rozgraniczyć dwa rozwiązania i dwie technologie. Rozwiązania pracujące w technologii WiFi (czyli takie jak w opisywanej Akcji Kawa) bardzo dobrze sprawdzają się na obszarze biura, czy kawiarni. Dzięki obecności na rynku coraz większej ilości komputerów wyposażonych w technologię Centrino usługi takie stają się coraz popularniejsze- ale nie jest, i nigdy nie będzie to usługa masowa. Traktować to można jako sympatyczne działania promocyjne. Natomiast technologia WiMax, pozwalająca na pokrycie Krakowa bezprzewodowym internetem jest technologią bardzo atrakcyjną, ale mimo wszystko skierowaną na zupełnie inny rynek- rynek „niemobilny”. Są to rozwiązania skierowane na rynek biznesowy. Natomiast jestem bardzo sceptycznie nastawiony do „darmowego internetu”. Nie ma nic za darmo. Prócz kosztów „startowych” jakie należy ponieść (czyli stworzenie dokumentacji, zbudowanie jednej lub kilku stacji bazowych, doprowadzenie łącz), należy również pamiętać, że utrzymanie takiego systemu jest bardzo kosztowne. Koszty doprowadzenia łącza do sieci szkieletowej są w Polsce wyjątkowo wysokie. Do tego należy doliczyć administratorów, instalatorów, księgowość, Biuro Obsługi Klienta... I okazuje się, że aby jakaś część mieszkańców Krakowa mogła skorzystać z internetu, zbudowaliśmy potężną jednostkę administracyjną.. Nie chce mi się wierzyć, że spółka taka byłaby efektywniejsza niż prywatny operator. Wolę, aby takie sprawy regulował rynek. Miasto jak najbardziej winno włączyć się w takie działania, ale np. na zasadzie Partnerstwa Publiczno- Prywatnego, czy też ułatwiając zdobywanie operatorom pozwoleń na budowę. Posłużę się jeszcze raz przykładem Wrocławia. Tam podczas każdego remontu sieci ciepłowniczej wprowadzano światłowód. Dzięki temu projekt „e-WRO” spowodował, że tani internet dotarł w niemal każdy zakątek Wrocławia. Nie należy jednak zapominać, że projekt ten trwa już kilka lat.

8. e-administracja. (Pokaż/Ukryj treść pytania)
No cóż, ideałem byłoby, aby obywatel mógł każdy urzędnikiem odbyć za pomocą internetu. Wyobrażam sobie, że korzystając z portalu Urzędu Miasta znajduję właściwą procedurę (a jeśli nie znajduję, to otrzymuję od urzędnika informację mailem), wszystkie dokumenty przesyłam w formie elektronicznej (albo i nie przesyłam, bowiem zakładam że większość informacji jest dostępna), zatwierdzam to podpisem elektronicznym i.... w każdej chwili mogę sprawdzić, na jakim etapie jest moja sprawa. Mogę zrobić to z domu, z cyberkafejki, ale i też z infomatu, czy urządzenia sprzedającego np. bilety miesięczne. Po zakończeniu procesu dokumenty otrzymuję do domu w wersji elektronicznej, lub - w wersji papierowej - dostarcza mi kurier.

9. Otwarte oprogramowanie. (Pokaż/Ukryj treść pytania)
Po pierwsze- należy stosować się do obowiązujących w Polsce zaleceń. Rozporządzenie Rady Ministrów w sprawie minimalnych wymagań dla systemów teleinformatycznych (Dz. U. Nr 212, poz. 1799) wyraźnie określa format Open Document jako obowiązujący do wymiany dokumentów tekstowych pomiędzy systemami informatycznymi używanymi do zadań publicznych. Stanowisko to zgodne jest z dokumentem eEurope. Proszę zwrócić również uwagę, że coraz więcej krajów w Europie (m. in. Belgia, Dania, Norwegia) rozważa przejście na rozwiązania Open Source. Ja sam poniższy tekst tworzę korzystając z najnowszej wersji pakietu Open Office (2.0.4). Dlatego też zrobię wszystko, aby moja administracja korzystała z rozwiązań Open Source.

10. Konsultacje społeczne. (Pokaż/Ukryj treść pytania)
Mogę powiedzieć, że już korzystam z takich rozwiązań. Jestem pierwszym i na razie jedynym kandydatem na prezydenta Krakowa, który korzysta z komunikatora Gadu-Gadu (zapraszam do kontaktu pod nr 20113), odbiera SMS-y od wyborców (na stronie mam umieszczony numer kontaktowy), uczestniczę w dyskusjach na grupie pl.regionalne.kraków, oraz zaglądam na forum „Gazety Wyborczej”. Dobry kontakt z wyborcami jest podstawą mojej kampanii wyborczej.